Lucia Siposová: Życie w teraźniejszości wyzwala

Aktorka i pisarka Lucia Siposová nie należy już do ludzi planujących. Nie zawsze tak było.


Łucja Siposowa

Aktorka Lucia Siposová.




Jak powiedziała Žena.Pravda.sk, do tego etapu dotarła dopiero po pewnych doświadczeniach. A dziś uważa to za zaletę. Według niej jest to wyzwalające, choć nie wie, jak długo to potrwa. „Mam nadzieję, że na długo, bo to miłe uczucie.” Według niej osoba żyjąca teraźniejszością jest bardziej zrelaksowana i wszystko przychodzi do niej samo. A przede wszystkim jest szczęśliwszy, myśli aktorka. „Wreszcie wszyscy, którzy są w tzw w pierwszej połowie życia i dlatego jest „młody, piękny i odnoszący sukcesy”, zdaniem Siposovej nie powinien na nic narzekać. „Zdrowy człowiek powinien wszystko postrzegać pozytywnie jako dar, bo wszystko, co wygląda bardzo źle, może się odwrócić wypadło bardzo dobrze.”

Wśród książek, które czyta Siposová, znajdują się także książki motywacyjne i „delikatnie ezoteryczne”. Zwykle ktoś jej je daje. Nie rozwodzi się jednak nad pomysłami z nich płynącymi. „Czasami czytam książki motywacyjne, raz na jakiś czas umawiam się na wizytę u terapeuty-homeopaty, rozmawiam z ludźmi, którzy potrafią dać mi inną perspektywę, kiedy jej potrzebuję. Będę ich słuchać za każdym razem, ale wezmę tylko to, w czym czuję się dobrze lub co uważam za ważne dla mnie. Twardo stąpam po ziemi” – zapewnia Siposová, która niedawno przeczytała książkę Miguela Ruiza „Miłość, relacje i przyjaźń”. „Wierzę, że takie książki i ezoteryka jako taka mogą mieć negatywny wpływ na słabszą, bardzo podatną na wpływy osobę, ale ci, na których nie da się wpłynąć, znajdą w nich rzeczy, które mogą mieć dla nich korzystne skutki. W końcu co jest piękniejszego niż pozbycie się strachu i wiara w siebie?”

Aktorka żyje obecnie bardzo kulturalnie. Spełnia się duchowo i uczy się – chodzi do teatru, na koncerty, a poza tym uprawia też wiele sportów. Jedyny plan, jaki dotyczy tego lata, to wyjazd służbowy do Słowenii. „Słowacka pisarka i tłumaczka Stanka Repar-Chrobáková, która od dwunastu lat mieszka w Słowenii, napisała książkę Slovenka na kvadrát. Słoweński reżyser Nick Upper zwrócił się do niej z propozycją ubioru jej książki w formę teatralno-kabaretową. Szukali aktorki i znaleźli mnie. W Internecie.” Jak wyjaśniła dalej Siposová, powtórzył się przyjemny scenariusz z przeszłości.

Podobnie jak w przypadku filmu 360, i tym razem cudem dotarli do niego zagraniczni twórcy. „Powoli nie widać mnie już na słowackich ekranach i nagle zdarza się, że dzwonią do mnie z zagranicy i zwracają się do mnie. Naprawdę nie mogę się tego doczekać” – wyjaśniła. Siposová śpiewa także w godzinnym monodramie. Będziemy mogli go zobaczyć jesienią w przestrzeni A4 w Bratysławie, ale spektakl będzie także podróżował. „Muzykę i scenografię tworzą Czesi, więc jest to koprodukcja czesko-słowacko-słoweńska – stanowimy naprawdę dobry zespół. Nawet jeden scenograf mieszkający w Brnie jest rodowitym nowojorczykiem. Myślę, że będzie to mądry i zabawny program, przy okazji którego wiele się nauczę. A ja spędzę miesiąc w Lublanie” – oceniła Siposová.

Rating
( No ratings yet )
Loading...
Wskazowki