Kobieta jest najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzył Bóg

Znany słowacki fotograf Karol Kállay sfotografował wiele kobiet dla magazynów o modzie i wniósł do świata słowackiej mody naturalność w ruchu modelek. Kiedy zaczynał, pozy modeli były bardzo surowe i sztuczne.


Kobieta jest najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzył Bóg

Kobieta jest najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzył Bóg




Zdjęcia w większości zostały wykonane w studiu. Kállay zaczęła także robić zdjęcia w plenerze, gdzie manekiny były znacznie bardziej naturalne, a praca z nimi była przyjemnością.

Moda i modele

Karol Kállay zajął się fotografią mody na Słowacji w połowie lat pięćdziesiątych XX wieku. Współpracował z magazynem Móda, gdzie odkrył także modelkę – wówczas 19-letnią studentkę prawa Emmę Tekelyovą. „Przyszłam do magazynu MÓDA i on mnie sfotografował po raz pierwszy. Gdyby pan Kállay nie zachęcał mnie i nie udzielał wielu rad życiowych i zawodowych, być może nigdy nie poszłabym w tym kierunku” – Tekelyová wspomina swoje początki.

Kállay skromnie odpowiada na fakt, że ją odkrył: „Dziewięćdziesiąt dziewięć procent modeli ktoś widzi i odkrywa. Jest zupełnie inaczej: kiedy modelka jest bez makijażu, jest dokładnie taka sama jak zwykła osoba. Nie zauważysz jej. Trzeba zobaczyć coś innego w twarzy czy figurze – parametry takie jak wzrost, waga… to za mało” – mówi artystka.

Przed jego obiektywem na zmianę pojawiało się wiele pięknych kobiet, nawet światowe nazwiska. „Kocham kobiety. Kobieta to najpiękniejsza rzecz, jaką Bóg zdołał stworzyć” – mówi z radością Kállay, który fotografował modelki nie tylko na Słowacji, ale także w Paryżu i Berlinie.

Twierdzi, że nie ma sensu fotografować mody, jeśli fotograf nie ma z nią żadnego związku. „Jeśli nie podoba mu się to piękne stworzenie i nie kocha nawet tych „szmat”, jeśli nie może sobie powiedzieć: hej, jakie to piękne – to nie ma sensu fotografować mody. Bo trzeba być strasznie szczęśliwym, jakie to jest piękne, jak cudownie wygląda” – zachwyca się Kállay. Według niego moda ma wiele zawiłości. „Uderza ci to do głowy, ponieważ zawsze fotografujesz jeden obiekt. Jeśli chcesz się wyróżnić – tylko pomysłami” – mówi doświadczony fotograf.

Zamknął modę

„Od czasu do czasu zajmuję się portretowaniem” – mówi Kállay i dodaje, że z modą skończył już na dobre. Zajmuje się jednak inną działalnością.

„Zawsze miałem przeciwwagę, biegałem po świecie i pisałem książki. W przeciwnym razie po prostu tworzenie mody i oglądanie tych stworzeń byłoby wyczerpujące” – mówi.

Większość czasu pracował za granicą i czuł się zobowiązany dać coś Słowacji w zamian. Niedawno opublikował swoją czwartą książkę o Słowacji: Świątynie, Kościoły drewniane. Zawiera zdjęcia kościołów w ukrytych wioskach. Piękno, o którym nasi rodacy często nawet nie mają pojęcia.

„Kto zna drewniane kościoły, z których osiem zostało wpisanych na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO? Jest wśród nich nawet najwyższy na świecie gotycki ołtarz! To trzeba zobaczyć. Tutaj też jest tyle pięknych rzeczy” – mówi Karol Kállay, który jest wyjątkowy w swojej dziedzinie.

INFORMACJE:

Karol Kállay urodził się 26 kwietnia 1926 roku w Čadecu. Znany słowacki fotograf jest autorem kilku tytułów, w których poprzez unikalne fotografie utrwala świat, ale także swoją rodzinną Słowację. Słowackie Zamki i Cuda Słowacji ukazały się nakładem wydawnictwa Ikar. Napisał opowiadanie biograficzne pod tytułem Wędrówka przez życie. Tekst ostatniej publikacji – Świątynie, kościoły drewniane, ukazał się także w języku angielskim.

Źródło: Andrea Janotková dla Žena.Pravda.sk
Fot. Robert Hüttner, Prawda

Rating
( No ratings yet )
Loading...
Wskazowki